Kupno nowego samochodu to duża inwestycja, o którą warto odpowiednio zadbać od pierwszego dnia. Niestety, drogi pełne są niespodzianek, a współczesne ekologiczne lakiery rzadko radzą sobie z odpryskami i drobnymi uszkodzeniami mechanicznymi. Zobacz, jak skutecznie uchronić auto przed utratą fabrycznego uroku, uniknąć kosztownych wizyt u lakiernika i cieszyć się nienaganną estetyką na każdej trasie.

Czym jest folia PPF i jak chroni lakier?

Folia PPF (Paint Protection Film) to gruba, elastyczna powłoka z poliuretanu termoplastycznego, którą nakleja się na najbardziej narażone elementy karoserii.

W praktyce wygląda to tak, że jest to swego rodzaju tarcza, która przyjmuje na siebie siłę uderzenia kamienia lecącego spod innego auta na autostradzie. Zamiast odprysku docierającego do gołej blachy, cierpi elastyczny poliuretan. Co więcej, nowoczesne folie PPF posiadają właściwości samoregeneracyjne (self-healing). Drobne rysy od gałęzi czy myjni automatycznej znikają pod wpływem ciepła słonecznego lub gorącej wody.

Ile kosztuje oklejenie samochodu folią PPF?

Wydatki związane z zabezpieczeniem lakieru poliuretanem rzadko zamykają się w jednej, sztywnej kwotach. Ostateczny rachunek zależy od gabarytów pojazdu, wybranego pakietu oraz renomy i precyzji studia detailingowego, któremu powierzasz auto.

Oklejanie całego auta może się wahać między 12 000 a 25 000 zł i więcej. W przypadku potężnych SUV-ów czy luksusowych aut sportowych o skomplikowanych liniach nadwozia kwoty te mogą być jeszcze wyższe.

W przypadku częściowego zabezpieczenia auta np. maski, przedniego zderzaka, reflektorów i lusterek ceny zazwyczaj wahają się w granicach kilku do kilkunastu tysięcy złotych, w zależności od wybranych elementów i jakości folii.

Jak folia PPF wpływa na wartość samochodu przy odsprzedaży?

Rynek wtórny bywa bezlitosny. Kiedy potencjalny nabywca podchodzi do samochodu i widzi maskę usianą odpryskami po autostradowych kamieniach, zmatowione reflektory oraz ślady po parkingowych otarciach, automatycznie zaczyna targować się o cenę. Co więcej, drobne uszkodzenia lakieru bywają błędnie interpretowane przez kupujących jako ślady poważniejszych przygód blacharskich.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja auta, które od nowości chroniła folia PPF. Kiedy przed sprzedażą zdecydujesz się ją zdjąć, oczom kupującego ukazuje się fabryczny, nieskażony czasem lakier, w takim samym stanie, w jakim auto opuściło salon. W segmencie aut premium różnica w cenie przy odsprzedaży zadbanego egzemplarza może z nawiązką zwrócić koszty pierwotnego oklejenia.

Folia PPF a zwrot auta z leasingu – czy to się kalkuluje?

Dla przedsiębiorców finansujących flotę lub pojedyncze auta w leasingu, moment zwrotu pojazdu do banku lub firmy leasingowej często wiąże się z dużym stresem. Inspektorki rzeczoznawcze potrafią skrupulatnie wycenić każdą rysę, odprysk czy przetarcie zderzaka, wystawiając słone faktury za naprawy według stawek autoryzowanych serwisów (ASO).

Zastosowanie profesjonalnego systemu zabezpieczeń, takiego jak wykonują profesjonaliści z 1 PPF Master, działa w tym scenariuszu jak niezawodna polisa ubezpieczeniowa. Folia przejmuje na siebie wszelkie uszkodzenia eksploatacyjne. Przed oddaniem auta w leasingu wystarczy zdjąć powłokę (lub zostawić ją nienaruszoną), a leasingodawca odbiera pojazd z perfekcyjnym lakierem fabrycznym. Unikasz w ten sposób kar finansowych, tracenia czasu na potyczki z rzeczoznawcami i niespodzianek na koniec umowy.

Kiedy inwestycja w folię PPF nie ma sensu?

Istnieją konkretne scenariusze, w których biznesowy i ekonomiczny sens oklejania aut folią PPF po prostu znika.

Przede wszystkim inwestycja ta mija się z celem, gdy zakupiony samochód należy do segmentu aut budżetowych o niskiej rynkowej wartości. Jeśli koszt pełnego zabezpieczenia karoserii ma stanowić trzydzieści czy czterdzieści procent ceny całego pojazdu, prosty rachunek ekonomiczny wykazuje, że taki zabieg nigdy się nie zwróci. Zupełnie inaczej sprawa wygląda w przypadku aut klasy średniej, wyższej czy luksusowej, gdzie kwota za folię stanowi niewielki ułamek wartości auta.

Drugą sytuacją, w której ochrona poliuretanowa traci rację bytu, jest intensywna eksploatacja pojazdu jako twardego narzędzia roboczego. Jeśli auto ma służyć w ciężkich warunkach, jako samochód dostawczy lub w bezwzględnej flocie roboczej, gdzie ryzyko poważnych uszkodzeń mechanicznych blachy jest codzienne, a estetyka schodzi na dalszy plan, kosztowna folia szybko ulegnie zniszczeniu, nie przynosząc oczekiwanych korzyści.

Czy Folia PPF to inwestycja, która rzeczywiście się opłaca? – częste pytania:

Czy widać granicę między elementem oklejonym a nieoklejonym?

Przy profesjonalnym montażu granica folii jest praktycznie niewidoczna. Krawędzie folii są podwijane pod elementy karoseryjne (tam, gdzie to możliwe), a pozostałe linie cięcia są precyzyjnie dopasowane lub wycinane za pomocą specjalnych ploterów i szablonów dedykowanych dla danego modelu auta.

Czy folia PPF chroni przed rdzą?

Tak, choć folia PPF sama w sobie nie ma właściwości antykorozyjnych, to stanowi szczelną barierę dla wilgoci, soli drogowej, piasku i soków z drzew. Ponieważ kamienie nie obijają lakieru do gołej blachy, nie powstają odpryski, które są głównym miejscem rozwoju ognisk korozji.